Stanisław Zagajewski (1927 – 2008)

Źródło: Pinterest.com

Nie lubię w rzeźbach płaskich powierzchni. Podoba mi się, jak wszystkiego jest dużo. U mnie musi być przeładowanie jak w baroku. Wtedy dopiero jest ładnie i ciekawie. To jest mój styl.

Nigdy nie dowiedział się, kiedy właściwie się urodził, gdzie, jak naprawdę się nazywa i kim byli jego rodzice. Pozostawiono go zimą 1927 r. na schodach kościoła św. Barbary w Warszawie. Nadano mu nazwisko, fikcyjne miejsce i datę urodzenia. Dzieciństwo spędził wśród sióstr zakonnych. Później zarabiał na życie jako kucharz, ogrodnik, introligator, krawiec, stróż nocny i konwojent. Od najmłodszych lat glina była jego pasją. Miał talent, ale profesjonalnie nie mógł go rozwijać, bo nie ukończył szkoły podstawowej. Gliniane ptaszki, które spodobały się Cepelii zainteresowały etnografa profesora Aleksandra Jackowskiego. To dzięki jego staraniom rzeźbiarz mógł zamieszkać w niewielkim domku we Włocławku, gdzie żył i pracował do końca życia. Na początku lat 60. pracował dla włocławskiej Cepelii dostarczając jej figurek zwierząt. Z czasem ów naturalistyczny styl stawał coraz bardziej wyrafinowany, przybierając wręcz fantastyczne formy. Najczęściej była to tematyka religijna. Ostatnim dziełem artysty był ołtarz na zamówienie kolekcji art brut w Lozanie. Artysta nie był zainteresowany swoją sławą – uważał, że skoro został naznaczony talentem od Boga, spełnia tylko swoje posłannictwo. Oddawał mu się całkowicie; nawet nie ogrzewał mieszkania w zimie, by utrzymać odpowiednią temperaturę gliny.

Jego dzieła mistrzowskie i jednocześnie nieokiełznane, przywodzą na myśl barok hiszpański, rzeźbę ceramiczną renesansu, ale może przede wszystkim ten rodzaj pozaczasowej ekspresji, która cechuje genialną architekturę Gaudiego. (prof. Aleksander Jackowski)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *