Celnik Rousseau (1844-1910)

Portret Artysty, 1900-1903 Źródło: Wikpedia.com

Ty i ja jesteśmy dwoma największymi malarzami świata. Ty w stylu egipskim, a ja w stylu nowoczesnym.

– powiedział do Picassa Henri Rousseau po słynnym bankiecie w 1908 roku zorganizowanym na jego cześć. Właściwie miał to być żart, okazja do zabawienia się i pośmiania z 54 – letniego malarza prymitywisty. Celnik robił właśnie portret Apollinaire’mu, a Picasso kupił akurat jego obraz i był wyraźnie zainteresowany osobą i twórczością malarza, którego poznał podczas jednego z wieczorów, które Rousseau urządzał dla swoich znajomych i przyjaciół w Bateau – Lavoir. Ów bankiet na cześć Celnika obrósł legendą i z czasem zaczęto go traktować jako hołd złożony geniuszowi prymitywiście przez geniusza, którym niewątpliwe jest Picasso. Jemu też zaczęto przypisywać zasługę wylansowania tego samouka, który marzył, by żyć z malarstwa. Jak karkołomne było to marzenie, doświadczała każdego dnia bohema XIX dzielnicy Paryża.

Rousseau zaczyna malować, gdy zostaje pracownikiem urzędu akcyzowego, słucha porad sąsiada malarza Felixa Clement i w 1885 roku wystawia dwie prace na Salonie Odrzuconych. Rok później Paul Signac zaprasza Celnika do Salonu Artystów Niezależnych. Puvis de Chavanne i Paul Gaugain są zainteresowani jego obrazami, publiczność zaś pęka ze śmiechu. Życie nie szczędzi malarzowi trosk: śmierć dzieci, żony i nieustanny brak pieniędzy. Malarstwo jest jednak sensem jego życia.

Śpiąca Cyganka, 1897 // Źródło: Wikpedia.com

Jest przekonany o własnym geniuszu i właśnie to czyni go odpornym na wszelką krytykę i ciosy losu. W końcu przechodzi na wczesną emeryturę: maluje, udziela kursów gry na skrzypcach oraz bezpłatnych lekcji malarstwa i ceramiki. Mieszka w dzielnicy Montparnasse, na lewym brzegu Sekwany, więc codziennie spotyka malarzy, poetów i różnej maści dusze artystyczne i ma nawet wśród nich przyjaciół. Uwielbia urządzać dla nich w swojej pracowni sobotnie wieczory artystyczne. Na ścianach pracowni wiszą jego obrazy, a Celnik w garniturze gra na skrzypcach dla gości polki i mazurki. To reminiscencje młodzieńczej miłości do Jadwigi, Polki z Montmartre’u. Częstym gościem Celnika jest znany marszand Ambroise Vollard. Kupuje jego płótna i odwzajemnia się kolacjami, które urządza dla swoich artystów. Życie zaczyna się uśmiechać do Rousseau. Żyje on w dziwnym świecie, fantastycznym i rzeczywistym zarazem, obecny i daleki, raz zabawny, innym razem znów tragiczny. Uwielbia bujne bogactwo owoców i kwiatów, baśniowe otoczenie zwierząt, dzikich bestii i ptaków. Spędza swoje życie, pracując w zapomnieniu, skupiony i cierpliwy, witany śmiechem i wrogimi okrzykami, za każdym razem, kiedy decyduje się na przerwanie swej samotności, aby zaprezentować światu owoc swego trudu.

Bryczka ojca Juniet, 1908 // Źródło: Wikpedia.com

W 1910 roku na 26–tym Salonie Niezależnych pojawia się obraz „Sen”. Guillaume Apollinaire napisał w jednej z gazet: Myślę, że w tym roku nikt nie odważy się śmiać. To ostatnie płótno malarza, testament artystyczny. Czy przedstawia raj do którego już zmierzał? Rousseau zmarł 2 września tego samego roku, z powodu niegojących się ran na nogach. Za trumną szło 7 osób, nim złożono ją do zbiorowej mogiły. Rok później Robert Delaunay przeniósł zwłoki Celnika do osobnego grobu, a Apollinaire ręcznie wypisał epitafium.

Ten poczciwiec – jak opowiadała o nim Fernanda, muza Picassa – trochę zgarbiony, raczej poruszający się truchtem aniżeli chodzący, o siwych, gęstych włosach, które zachował mimo swych 65 lat i wyglądem drobnego rentiera, posiadał wystraszoną, promieniującą dobrocią twarz. Niewątpliwie posiadał też wyobraźnię i talent. Jego obrazy wiszą dziś w muzeach: w Nowym Jorku, Tokio, Paryżu, Moskwie, a gdy pojawiają się w domach aukcyjnych, osiągają ceny kilku milionów dolarów.

Sen, 1910 // Źródło: Wikpedia.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *