Adam Dembiński (1943 – 2014)

Można powiedzieć, że to „rasowy” artbrutowiec: nie potrafił pisać ani czytać, bo nie chodził do szkoły, miał problemy z mową, ale lubił opowiadać o swoim życiu i najlepiej wychodziło mu to przy pomocy czarnego markera. W wieku dwudziestu lat trafił do Domu Opieki Społecznej w Brwilnie i pozostał w nim do końca swojego życia. Marzył o powrocie w rodzinne strony, do czasu dzieciństwa: do dziadka i zwierząt wśród, których zapewne się wychował. Mieszkając w DPSie opowiadał o tym w swoich rysunkach, które czasem wypełniał kolorem. Mówiąc o pracach Adama Dembińskiego można używać porównań do wielkich współczesnych artystów lub tych, którzy stanowią historię. Można opisywać jego styl literacko albo technicznie. Wszystkie sposoby przedstawienia jego twórczości są dobre. (…) Adam ma swój niepowtarzalny „adamowy” styl. – pisze o nim Marek Konarski, opiekun artystyczny wystawy, na której zestawiono śmiałe erotyki Adama z rysunkami Picassa w poznańskiej „galerii tak”. Artysta brał udział w wielu wystawach, miał też wystawy indywidualne: jedną z nich „Koniki, erotyki, muzykanci” w 2003 r. w krakowskiej galerii Leszka Macaka. Prace Adama Dembińskiego zasilają wiele polskich kolekcji miłośników art brutu. We wrześniu bieżącego roku Dom Norymberski w Płocku pokazał twórczość Dembińskiego pochodzącą z kolekcji Andrzeja Kwasiborskiego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *